Strona internetowa dla szkoły tańca AirSwing
2026-08-11

Strona internetowa dla Harcerskiego Szczepu Żuawi z Rzeszowa

Branża: organizacja non-profit / edukacja dzieci i młodzieży Zakres: projekt i wykonanie strony od podstaw, integracja systemu zapisów, analityka, podstawowe SEO


Klient, który ma czym się pochwalić, ale nigdzie tego nie pokazywał

Harcerski Szczep Żuawi to najstarsze nieprzerwanie działające środowisko harcerskie w Rzeszowie. Korzenie drużyny sięgają 1976 roku, a od 17 marca 1988 szczep działa oficjalnie pod dzisiejszą nazwą. Przez blisko cztery dekady harcerze prowadzili obozy wędrowne, opiekowali się grobami Powstańców Styczniowych na Starym Cmentarzu, budowali pomniki, jeździli z wolontariatem na Ukrainę i Kamczatkę, kręcili filmy rekonstrukcyjne i próbowali zdobyć Mont Blanc. To materiał na porządną opowieść marki – a jedynym miejscem, gdzie ta historia w ogóle istniała online, była strona na Facebooku.

Dla organizacji, która żyje z zaufania rodziców i lokalnej społeczności, to duży problem. Facebook rozmywa informacje w chronologicznym feedzie, nie pozwala uporządkować oferty według drużyn, nie obsłuży zapisów na obóz i nie pokaże w jednym miejscu 37 lat historii. Rodzic, który chciał sprawdzić, czym właściwie jest szczep i jak zapisać dziecko na biwak, musiał przekopywać się przez setki postów.


Cel projektu

Klientowi nie zależało na sprzedaży ani na rywalizacji z konkurencją, bo w praktyce jej nie ma. Zależało mu na czymś prostszym i trudniejszym zarazem: na wiarygodnej wizytówce, która w jasny sposób pokaże, kim są, co robią i jak dołączyć. Stronę mieli odwiedzać rodzice szukający informacji o zapisach, dzieci i młodzież zastanawiający się nad harcerstwem, a także osoby zainteresowane działalnością społeczną szczepu: rekonstrukcjami, opieką nad grobami, wydawnictwami.

Gotowe video


Co przygotowałem?

Architektura dopasowana do sposobu myślenia rodzica, nie organizacji. Zamiast sztywnej struktury korporacyjnej strona dzieli się na: Stronę Główną z bieżącymi informacjami, O Nas z historią i projektami, Dla Rodzica, Jednostki (trzy drużyny wchodzące w skład szczepu), Wyjazdy (biwaki, obozy, zimowiska), Stowarzyszenie i Kontakt. Taki układ odpowiada na pytania, które realnie zadaje sobie odwiedzający, zamiast zmuszać go do zgadywania, gdzie szukać.

Design zbudowany na tożsamości, nie na szablonie. Klient miał już gotowe logo i zdjęcia z oficjalnych wydarzeń – wykorzystałem je jako fundament, a nie dodatek. Kolorystyka (biel, czerń, żółć) nawiązuje do estetyki mundurowej i historycznej, dzięki czemu strona od pierwszego wejrzenia komunikuje: to nie jest kolejna firma, to organizacja z tradycją.

Historia jako główny bohater treści. Zamiast suchego opisu „O nas” strona prowadzi odwiedzającego przez oś czasu – od pierwszego nieoficjalnego zastępu w 1980 roku, przez obóz „Wierna Rzeka” w Małogoszczu, budowę pomnika Powstańców Styczniowych w Banachach, aż po najnowsze wydarzenia, jak odzyskanie urny z prochami z 2023 roku. To realna, autentyczna narracja, a nie treść wypełniaczowa – i to najmocniejszy element całego projektu.

Zapisy bez telefonowania do drużynowego. W zakładce Wyjazdy zintegrowałem system rezerwacji Skaleo, dzięki czemu rodzic zapisuje dziecko na obóz czy biwak online, bez konieczności dzwonienia czy pisania maili do kilku osób.

Analityka i podstawowe SEO, nawet tam, gdzie klient uważał, że to nieistotne. W briefie klient zaznaczył, że pozycjonowanie nie jest priorytetem, bo strona kierowana jest głównie „do swoich”. Mimo to podpiąłem Google Analytics i Search Console, żeby szczep od pierwszego dnia widział, kto i skąd trafia na stronę, a podstawową optymalizację SEO wdrożyłem pod frazy takie jak „drużyna harcerska Rzeszów”, „szczep harcerski Rzeszów” czy „51 Żuawi”, żeby nowi rodzice, którzy dopiero szukają harcerstwa dla dziecka, mogli w ogóle stronę znaleźć.

Pełna responsywność. Rodzice sprawdzają takie strony głównie z telefonu, między jednym a drugim obowiązkiem, strona działa i wygląda tak samo dobrze na smartfonie, jak na komputerze.

>Zobacz jak wygląda tworzenie stron


Co zyskał klient?

Zamiast rozproszonych postów na Facebooku szczep ma dziś jedno miejsce, które porządkuje 37 lat historii, ofertę i bieżące wydarzenia. Rodzic w kilka minut sprawdza, czym jest szczep, wybiera drużynę, zapisuje dziecko na obóz – bez serii telefonów do wolontariuszy, którzy i tak mają ograniczony czas. Widoczna historia i zdjęcia z realnych wydarzeń budują zaufanie szybciej niż jakikolwiek opis oferty. A dzięki panelowi administracyjnemu i podstawowej analityce organizacja nie jest już zależna wyłącznie od wykonawcy może rozwijać stronę sama, jednocześnie widząc, czy to, co publikuje, w ogóle do kogoś dociera.


Dlaczego freelancer, a nie agencja?

Przy takim projekcie, organizacji prowadzonej społecznie, z ograniczonym budżetem i tekstami pisanymi przez wolontariuszy elastyczność ma większe znaczenie niż nazwa na fakturze. Pracując bezpośrednio ze mną w Prowebmedia, klient przez cały proces rozmawiał z jedną osobą, a nie z zespołem project managerów przekazujących sobie brief. To oznaczało szybsze decyzje, łatwiejsze dopasowanie terminów do rytmu pracy społecznej organizacji i niższy koszt, bez narzutu na biuro, obsługę klienta czy marżę agencyjną. Dla lokalnej firmy, fundacji czy sklepu to konkretna różnica: ta sama jakość wykonania, ale bez płacenia za strukturę, której po prostu nie potrzebują.

Jeśli prowadzisz lokalny biznes, stowarzyszenie albo mały sklep i zastanawiasz się, czy stać Cię na profesjonalną stronę – to właśnie tego rodzaju projekt pokazuje, że nie chodzi o rozmiar budżetu, tylko o dobrze dobrane rozwiązania: jasną strukturę, treści, które faktycznie o czymś mówią, i funkcje, które realnie ułatwiają życie Twoim klientom.

2026-08-11

Porozmawiajmy o możliwościach Twojego biznesu online


    Imię i nazwisko*

    Telefon*

    E-mail*

    Adres www

    Twoja wiadomość*